„Biały Gibson tylko ciebie chcę
Biały Gibson struny te złote (…)”

Les Paul nie wychodził mi z głowy tak samo jak słowa piosenki KnŻ. Na samym początku myślałem o białej gitarze, która przechodzi w czarny kolor. Oczywiście z efektem pękania. Ale z czasem mi przeszło. Zamiast tego zacząłem się zastanawiać czy w łatwy sposób można nanieść grafikę na korpus. Malować nie umiem, inne techniki też są mi obce. Pomyślałem zatem o czyms w rodzaju tatuażu tymczasowego. Nie wiedziałem czy się uda, ale co szkodzi spróbować – to tylko 15 zł. Znowu więc zacząłem przeszukiwać ogłoszenia żeby znaleźć niedrogą, używana gitare do nowego projektu.

Znalazłem na olx ogłoszenie: „Cześć, Sprzedaję nieukończony projekt, Epiphone model special z lat 90tych.
Trzeba nad nią popracować. Obicia i zarysowania -> są. Gryf prosty. Dorzucam: gałki potencjometrów + pasek + komplet strun Ernest ball 10-46. Sprzedaję jako uszkodzoną bez możliwości zwrotu. Odbiór na terenie Warszawy [centrum/bemowo]. Mogę wysłać rozkręcając Gryf, na ryzyko kupującego.” Kupiłem za 300 zł. Miałem bazę do kolejnego projektu.

Przed przystąpieniem do modyfikacji i malowania zdemontowałem wszystko co można było.

Tym razem postanowiłem sprobować nie zdejmować lakieru do samego drewna. Dość mocno zmatowiłem powierzchnię korpusu. Główka gryfu była w złym stanie i wymagała więcej pracy, uzupełniania ubytków lakieru (uzyłem kleju epoksydowego), oraz dokładnego miescowego szlifowania.

Całość pomalowałem podkładem, żeby wypełnić ewentualne braki i rysy.

Na zdjęciu poniżej widać, że niedokładnie oszlifowałem fragmenty główki. Drewno mocno chłonęło podkład i musiałem poprawiać widoczne na zdjęciu fragmenty.

Następnie na warstwę podkładu naniosłem 3 warstwy białego lakieru błyszczącego i pozwoliłem wyschnąć. Muszę powiedzieć, że lakier bardzo ładnie pokrył powierzchnię.

W międzyczasie zdecydowałem się na motyw grafiki. Pomyślałem o postaci Jokera. Wyszukałem w sieci odpowiednie tatuaże tymczasowe. Wykonałem test nałożenia takiego tatuażu na białą powierzchnię płaską. Efekt był bardzo zadowalający, choć po nałożeniu trzeba pozbyć się powstałych bąbli i pozwolić wyschnąć tatuażowi. Byłem gotowy na nałożenia grafik na gitarę.

Była ładna pogoda więc robiłem to na dworze. To był zdecydowany błąd. W powietrzu jest tak dużo pyłków, że nawet po przetarciu gitary benzyna ekstrakcyjną pozostały niewidoczne pyłki, które jak się okazało dały o sobie znać po nałożeniu warstwy zabezpieczającej (lakieru z utwardzaczem). Pyłki spowodowały odpychanie lakieru i powstanie na powierzchni malutkich kraterów.

Wyglądało to strasznie. Zaskoczenie zmieszane z rozczarowaniem efektem zmusiło mnie do odczekania, aż ten bubel wyschnie, zeszlifowanie powierzchni i ponowne malowanie korpusu.

Ostatecznie przy drugiej próbie udało się ładnie nałożyć podklad, lakier i tatuaże. Również tym razem zadbałem o bezpyłowe warunki przed nałożeniem lakieru z utwardzaczem. Ostatecznie efekt wyglądał następująco.

Gitara została pomalowana zgodnie z pomysłem. Pozostało zabrać ją na montaż do domu. Tym razem postanowiłem, że zrobię ekran z taśmy miedziowej we wnękach gitary. Proces jest bardzo prosty, należy tylko zadbać, aby ekran został uziemiony.

Do tego projektu również dokupiłem sporo nowych rzeczy. Klucze blokowane Guyker, przetworniki, cała elektronika, gałki potencjometrów, siodełko, zaślepkę na pręt gryfu, zaślepkę na elektronikę, płytkę mocująca gryf z logo. Zmontowana gitara prezentuje się następująco